środa, 25 maja 2011

Metamorfoza studni - update po raz pierwszy

Prace w warsztaciku na razie stanęły. Został wysprzątany i na razie na tym koniec.
Wzięłam się za studnię. A właściwie za dwie. Mam zamiar na jednej zrobić kwietnik. Musieliśmy kupić pokrywy betonowe, bo te poprzednie już nadgniły i groziły katastrofą.

Studnia przed



Stara studnia w trakcie

 Na razie została tylko pomalowana pod kolor domu. Dookoła chciałabym ułożyć kamienie polne, na górze ustawić donice z kwiatami, a na ściankach powiesić wiklinowe rożki i wsadzić tam kwiatki. Zrobiłam nawet projekty, ale ich nie zeskanowałam. Może kiedyś, jak już skończę ze studnią, wrzucę dla porównania co udało mi się zrealizować.

 ***************

Jeszcze nie w pełni zrealizowany projekt, ale coś się wyłoniło. Projekt nadal w fazie udoskonalania.

wtorek, 5 kwietnia 2011

i znów mi nie wyszło :-(

A takie miałam plany na weekend. Ale przynajmniej zdjęcia zrobiłam.

"mały bałaganik" - warsztacik w pełnej okazałości i dzieciowy stolik

Czeka mnie dużo sprzątania i urządzania.




czwartek, 31 marca 2011

Projekt!!! Zamysł, zamiar i co tam jeszcze przyjdzie wam do głowy - byle nie słomiany zapał ;-)

Mam w planach urządzenie na stryszku - a właściwie przeniesienie z dotychczasowego miejsca czyli piwnicy - mojego skromnego warsztaciku. Zabieram się za porządki już co najmniej od dwóch weekendów i jakoś mi nie wychodzi, bo to obiad trzeba ugotować, sprzątnąć chociaż raz w tygodniu, dziećmi się zająć i jeszcze kupę różnych dziwnych rzeczy po drodze zrobić. I tak nie starcza mi potem czasu na realizację marzenia :-(.
Ale na szczęście dzień jest coraz dłuższy i cieplej na dworze, to dzieci można wygnać na świeże powietrze a męża zagonić do pracy. Postaram się później wrzucić zdjęcia.
Pełna nadziei i optymizmu na zbliżający się weekend Gośka

czwartek, 7 października 2010

Zaczynam



Na początek materiały, z których powstało dużo kwadracików.



  

I na koniec twór jaki z tego wyszedł



Na środku wyszło w miarę prosto, ale na brzegach zupełnie się pofalowało.
Pomiędzy materiały wsadziłam cienką watolinę.
Na uszycie czeka teraz drugi zestaw, ale chyba sobie trochę poczeka, bo się lekko zniechęciłam.

środa, 24 lutego 2010

Witam się

Na dobry początek powitanie.

O czym będzie ten blog, jeszcze nie wiem.

Może o niczym a może o wszystkim.